25 lat lokalnej demokracji. Gangster wyróżniony.
  • Marek Woszczyna
    marek206@poczta.onet.pl
    Warszawa 2016-02-24
    Wójt Gminy Wiązowna.
    Rada Gminy Wiązowna.
    Dotyczy: 25 lat lokalnej demokracji.
    Nasze wiązowskie 25 lat demokracji lokalnej to powód do świętowania głównie dla władzy grupy wzajemnych uzależnień. Dziś sekretarz, jutro radny, ba Wójt może i nawet a o robotę dziś trudno. Wśród wyróżnionych wszyscy wójtowie, proboszcze także w komplecie czyli -klika sprawująca władzę. Nie ma konieczności by zapytać plebsu czy dostrzegają powody-zmąciłoby to wizerunek. Sukcesów zawodowych też specjalnie doszukiwać się nie należy. Sama przynależność wystarcza. Tak właśnie świętuje „nasza” demokratyczna władza-nie ma się co dziwić do wyborów daleko. O wizytówkę WASZYCH 25 letnich osiągnięć nie trudno- spójrz ; centrum Wiązowny, urząd tuż obok-ćwierć wieku i nic się nie zmieniło… może nawet śmieci te same. Wam też zawdzięczamy pozostające w znacznej części do dziś modne bo ekologiczne, naturalne nasze drogi. Przy takiej gospodarce wiek to za mało by się z tego marazmu wydostać a jak się skończą fundusze unijne to i zejdzie kolejny. Panie Wójcie gratuluję dobrego poczucia humoru. Nie wiem czy nie należą się w tej sytuacji jakieś tantiemy autorskie Barei.
    Jednak do zajęcia stanowiska w tej sprawie skłoniły mnie dwa nazwiska z listy wyróżnionych, byłego Wójta Gminy Wiązowna dwóch kadencji Stanisława Boguckiego, obecnie radnego Rady Gminy oraz proboszcza z Zakrętu Tadeusza Firysiuka. Nie mam wątpliwości, iż mieszkańcom należy się informacja jak obaj dbali i dbają o nasze interesy, a właściwy obraz obu tych wybitnych sylwetek i wspaniałych ludzi- tak pan ich przedstawił- pozwoli mieszkańcom obiektywnie ich ocenić. Ponieważ są to wizerunki publiczne pozwolę sobie działając w interesie społecznym swoje zdanie poniżej przedstawić oczywiście podając je do publicznej wiadomości.
    Szanowny Wójcie Gminy wnoszę o zmianę stanowiska i wycofanie przyznanych wyróżnień z okazji 25-lecia lokalnej demokracji dla Stanisława Boguckiego oraz Tadeusza Firysiuka, a oto powody:
    cdn
    Post edytowany przez admin 2016-09-05 07:55:48
  • Demokrata Bogucki.
    Zacznę od budowy cmentarza w Zakręcie, inwestycji która mnie dotknęła osobiście. Wyroki które cytuję poniżej wprawdzie nie dotyczyły omawianej inwestycji /wydane zostały gdy p. Bogucki nie był już Wójtem/ ale zawierają wszystkie kluczowe obowiązki prawne, które on wyeliminował wydając decyzję lokalizacyjną na podstawie której wydano pozwolenie na budowę cmentarza.
    NSA II OSK 574/09 „Z przepisów ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych z dnia 31 stycznia 1959 r. i nadal obowiązującej, jednoznacznie wynika, że budowa nowego cmentarza może mieć miejsce wyłącznie na terenie przewidzianym na ten cel w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Oznacza to, iż dla tego zamierzenia budowlanego plan jest obowiązkowy a więc nie jest możliwa realizacja inwestycji jedynie na podstawie decyzji o warunkach zabudowy nawet jeżeli nie została usunięta z obrotu prawnego. Obowiązek sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który to plan musi poprzedzać postępowanie w sprawie danej inwestycji budowlanej, ma istotne znaczenie dla właścicieli danego terenu, których interesy są gwarantowane ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym”.
    Podobne stanowisko zajął NSA II OSK 1623/11- „plan miejscowy musi obowiązkowo określać strefę sanitarną cmentarza, która winna zapewniać ochronę prawa własności co gwarantuje art. 64 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowiąc, iż własność i inne prawa majątkowe podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej.”
    Decyzja o warunkach zabudowy Boguckiego wydana została z naruszeniem fundamentów demokratycznego Państwa Prawa. Nie zawracał sobie Bogucki głowy jakąś tam ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym a tym bardziej strefą sanitarną pomimo iż, ustawodawca dla realizacji takiego przedsięwzięcia oba te warunki określił jako obowiązkowe. Nie radzę sobie z inną interpretacją słowa obowiązek i możliwością jego obejścia jak celowe z determinacją i premedytacją wykonane działanie mające na celu unikniecie jego skutków. Skutki takiego bardzo ryzykownego działania ustawodawca przewidział jako naruszenie najważniejszego z aktów prawnych naszego państwa-Konstytucji, a o równej dla wszystkich ochronie prawnej przez p. Boguckiego i jego urzędników powiem krótko …groteska a w dalszej części przytoczę wiele przykładów.
    Kluczowym problemem w realizowanym przez Boguckiego kierunku działań była zmiana kwalifikacji gruntów rolnych i leśnych na nie rolne i nie leśne. Wspomnieć warto, iż teren ten położony był w granicach Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. Pomimo to zgodę wyraził Minister swojego Środowiska Jan Szyszko, który podpisywał kościołowi wszystko, choć tu wprowadzony został w błąd, że brak było innych terenów dla tej inwestycji. Zgoda ta dotyczyła możliwości przekwalifikowania gruntów z zastrzeżeniem, że w… miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. By jednak nie pozwolić Państwu na różną interpretację- jak to ostatnio w narodzie bywa, miał czy też nie miał obowiązek- cytuję z dokumentacji cmentarza.
    1-Z pisma Departamentu Leśnictwa Ministerstwa Środowiska sygnatura DLon-4791-21/wj/06 z dnia 14.03.2006r.
    ... „Wyjaśniamy jednocześnie, że decyzja OŚZNiL z dnia 30 grudnia 1998r.[zgoda Szyszki przyp. MW] może być wykorzystana jedynie do przeznaczenia gruntów leśnych na cele nierolnicze i nieleśne w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego”.
    2-Z pisma Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska z dnia 24.08.2000r.- sygnatura ZK.in/4103-93/00wk „…zważyć bowiem należy, iż bez zmiany planu zagospodarowania przestrzennego nie jest możliwa realizacja przedmiotowej inwestycji.”
    3- Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi –decyzja nr Ge.051/641-4/2000 z dnia 2.02.2001-„grunty leśne pomimo uzyskania takiej zgody na podstawie art. ust.2 i art.9 ust.3 ustawy z dnia 3.02.1995r.o ochronie gruntów rolnych i leśnych (Dz. U. nr 16 poz. 78 ) do czasu ich faktycznego wyłączenia –poprzez zmianę planu miejscowego- z produkcji rolnej lub leśnej są nadal gruntami rolnymi lub leśnymi.”
    4-Z pisma Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 27.10.2000 znak ZK.in/4103-93/00/df „…ponadto brak jest uregulowania pod względem formalnoprawnym zmiany przeznaczenia przedmiotowego terenu na cele nierolnicze i nieleśne. Inwestor nie jest, zatem uprawniony do podejmowania jakichkolwiek prac, związanych z infrastrukturą przyszłej inwestycji, które w konsekwencji prowadzą do zmiany funkcji terenu.”
    5-Wojewódzki Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego z dnia 31.10.2005r. ... „ teren ten nie został wyłączony z produkcji rolniczej i leśnej”. „ ... Do czasu faktycznego i prawnego wyłączenia z produkcji leśnej grunt ten pozostaje nadal gruntem leśnym.”

    Kończąc ten wątek-podczas wizyty u Boguckiego wskazałem lokalizację cmentarza oddaloną od tej dziś istniejącej o ok. 300-400m. Budowa w tym miejscu nie wymagałaby budowy drogi, linii energetycznej, wodociągu oraz wypłaty odszkodowań. W rozmowie z nadleśniczym /p. Rojek/ uzyskałem nawet wstępną zgodę na zamianę lasów- komentarz wydaje się zbyteczny.
    cdn
  • Budowa drogi do cmentarza. Kolejnym przykładem niekompetencji a może głupoty wynikał z innego obowiązku -teren inwestycji celu publicznego musiał mieć dostęp do drogi publicznej. Wprawdzie wydawało mi się, że czasy gdy budowano drogę dla I-go sekretarza minęły bezpowrotnie ale jak widać niekoniecznie. Budowę drogi z plebani do lasu /obecnie cmentarza/ sfinansowała gmina /160 000,00 zł/ i chyba nie muszę dodawać, że bez zmiany planów miejscowych. W trakcie budowy w 2000r. stały przy niej dwa domki jednorodzinne ale za to działki sąsiadujące chyba w 75% należały prywatnie do T. Firysiuka. Kto dziś odgadnie co było priorytetem budowy w tym miejscu…takiemu to każdego dnia niedziela. W 2005r. WSA uchylił decyzję w przedmiocie pozwolenia na jej budowę gdy okazało się, że wybudowana została częściowo na prywatnych działkach Firysiuka bez pozwolenia na budowę w tej części. Droga ta prawdopodobnie na tym odcinku do dnia dzisiejszego prawnie nie istnieje. O tym jak Bogucki prowadził tę inwestycje mógł się pan przekonać osobiście kończąc ją w ub. roku. Należało ponownie zdjąć kostkę by wykonać odwodnienie drogi którego wcześniej nie wykonano i wszystko z drogi spływało mieszkańcom do ogrodów.
    Podsumowując temat budowy cmentarza to podczas realizacji tej inwestycji uczynił Bogucki z prawa Rzeczypospolitej przysłowiowy wiatrak. Naruszył ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym i jednocześnie art. 64 Konstytucji RP. Nie wiem czy jest sens wymieniać kolejne. Prawo budowlane- budowę cmentarza rozpoczęto cztery lata przed uzyskaniem pozwolenia na budowę. Rozporządzenie Ministra Gospodarki Komunalnej określa jakie miejsca są odpowiednie na cmentarze, teren ten nie spełniał podstawowego warunku- poziomu wód gruntowych. /Temat nie zainteresował sanepidu-pozbyli się mnie jako nie strony /.Obecnie są prowadzone prace osuszania okolicznych terenów. Na szczególną uwagę i podkreślenie zasługują jego „wybitne demokratyczne” posunięcia z zakresu kpa, oraz wspomnianej konstytucyjnej równości wszystkich wobec prawa, takie jak: wyeliminowanie stron z postępowania-stroną była tylko parafia. Powinno w nim uczestniczyć –to nie żart- czterdzieści stron/ . Zdyscyplinowanie podległych pracowników do nie udzielania jakiejkolwiek informacji pomimo iż dostęp do informacji inwestycji celu publicznego ma każdy- ja mogłem zapoznać się z dokumentacją po pięciu latach , gdy uchylenie decyzji było już niewykonalne. W dokumentacji tej nie znalazłem przesłanych Boguckiemu /26.10.2001r/.protestów mieszkańców co do lokalizacji cmentarza w tym miejscu. Blokada mojej inwestycji- agroturystyka z ew. zatrudnieniem 4-5 osób. Ponad dwa lata czekałem na wydanie warunków zabudowy podczas gdy średni okres oczekiwania wynosił wówczas dwa miesiące. O mojej „konstytucyjnej równości” z proboszczem świadczy wzorcowy wręcz przykład –przeprowadzono rozprawę administracyjną dla mojej inwestycji na terenie 0,5ha. w ramach posiadanego gospodarstwa nie stawiając takiego wymogu dla budowy cmentarza na terenie o pow. 2,5 ha przy protestach 28 sąsiadów tej inwestcyji. Podanie do publicznej wiadomości, iż cmentarz budowany jest tylko na jednej działce, zapominając o strefie sanitarnej. Nie podając w ogłoszeniu tym daty ogłoszenia a tym samym zdjęciu go z tablicy ogłoszeń po trzech dniach. Przypominałem p. Boguckiemu także art. 7. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka który stanowi, iż obywatel nie może być w jakikolwiek sposób dyskryminowany a także art. 4 /zasada praworządności / Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji -tak właśnie wyglądała działalność „demokraty” Boguckiego w telegraficznym skrócie.
    Dwukrotnie byłem na audiencji u Boguckiego recytując mu sentencję wyroku Trybunału Konstytucyjnego /05.03.2001r sygn. P 11/00/ „interes właściciela sąsiedniej działki na skutek realizacji procesu inwestycyjnego, nie może być ani zagrożony ani nie naruszony „ i co dziś wydaje się dziwne-przyznawał mi rację.
    Oto inne „sukcesy” Boguckiego o których pisałem wielokrotnie domagając się wyjaśnień np. na stronie gminnej w Pytaniu do Wójta; cytuję” Zapewniam Pana, że stać mnie na to by przeprosić wszystkich wokół -oczywiście gdybym się mylił,tylko niech Pan mi da szansę-udzielając odpowiedzi i pokazując dokumenty.” Pytałem na forum gminnym, pytałem Radę Gminy oraz prokuraturę.
    Budowa wodociągu do cmentarza. Nie ma co marzyć o budowie cmentarza gdy nie ma się dostępu do wodociągu miejskiego. Z inicjatywy Firysiuka powstał jednoosobowy społeczny komitet budowy wodociągu. Zebrał Firysiuk od mieszkańców ponad 330 tyś zł. Mimo usilnych starań nie udało mi się dotrzeć do umowy inwestycyjnej oraz rozliczenia zebranej od mieszkańców kasy. W trakcie tej inwestycji powstał odcinek wodociągu z plebani do cmentarza na prywatnych działkach Firysiuka. Dlaczego inwestycji tej chociażby pod względem finansowym nie rozliczał Urząd Gminy? Nie było osób kompetentnych by mi odpowiedzieć. Również Firysiuk nie odpowiedział na listowną prośbę.
    Budowa sali gimnastycznej w Zakręcie. Fundacja Totus-Tuus /przewodniczący T. Firysiuk/ wygrała przetarg na budowę pierwszego etapu sali gimnastycznej proponując najniższą cenę. Fundacja dysponowała betoniarką i sam. osobowym p. Firysiuka - doświadczeniem żadnym. Wartość zrealizowanej inwestycji wzrosła o 111 852,00 zł. więcej od wartości wskazanej w wygranej ofercie. Pani kierownik dz. inwestycji oświadczyła, że kwota ta została przeniesiona na rok przyszły, gdy poprosiłem o nr uchwały odesłała mnie do Boguckiego a Bogucki na Berdyczów.
    Budowa gazociągu w Zakręcie. Inwestycję otrzymał Bogucki w spadku po poprzednicce. Jednak wkład naszego „demokraty” jest i w tej sprawie znaczny -należne wykonawcy 700 tyś. zł. kosztowało nas- po wyroku sądu -ponad dwa miliony. Brak było dostępu do informacji -dlaczego Bogucki nic w tej sprawie nie robił przez dwa lata i stąd taka wysokość odsetek. Próba wyjaśnienia tych wątpliwości spowodowała zawieszenie akcji „Pytanie do wójta” –to kolejny przejaw gminnej „demokracji” w jego wydaniu. Pisałem wówczas…„Nie jestem zaskoczony Pańską decyzją o zakończeniu tej formy kontaktu. Pańskie wypowiedzi były tak lakoniczne i tak nie wiele wnosiły w rozwiązanie problemów, że szkoda nie jest wielka. Ta próba demokracji przerosła Pana….”
    Remont budynku urzędu. Nawet inwestycji realizowanej w miejscu urzędowania nie był w stanie dopilnować właściwie. Remont wykonany został niezgodnie z projektem budowlanym. W związku z powyższym Urząd urzędował w budynku bez pozwolenia na jego użytkowanie. Doprowadzenie obiektu do stanu zgodnego z projektem to kolejne straty materialne jakie ponieśliśmy-ich wielkości dziś nie pamiętam.
    cdn
  • Gospodarka nieruchomościami. Z protokołu Gminnej Komisji Rewizyjnej /załącznik do uchwały nr 176/XXII/08 Rady Gminy Wiązowna/ Cytuję fragmenty. Protokół liczy stron 39 i podpisany jest przez pięciu członków komisji.„Ówczesne zarządzanie planowaniem przestrzennym i gospodarką nieruchomościami obciążone było poważnymi mankamentami i wnosiły znaczące defekty do funkcjonowania Gminy. Na niwie tych dziedzin wykształciło się podłoże do działań korupcyjnych oraz spekulacyjnych interesów w obrocie nieruchomościami gruntowymi. Wiele działań urzędniczych oraz wiele decyzji b. wójta naruszało prawo oraz służyło konkretnym osobom, bądź nienależnym przywilejom grup właścicieli gruntów, co dla Gminy skutkowało spowolnieniem rozwoju gospodarczego, angażowaniem czasu służbowego urzędników na rzecz korzyści indywidualnych oraz marnotrawieniem gminnych pieniędzy”
    „Komisja Rewizyjna ocenia, iż wyniki kontroli pozwalają wyprowadzić wniosek, iż zachodzi uzasadnione podejrzenie, że podczas sprawowania funkcji publicznych, były Wójt Gminy-Stanisław Bogucki mógł popełnić przestępstwo dla odniesienia korzyści osobistych oraz, że zaangażował fundusze gminne na rzecz zadośćuczynienia swoim zobowiązaniom wobec nabywców Jego ziemi”.
    Polecam Państwu z powyższego protokołu pod uwagę rozdział IV p.t. „Współdziałanie wójta z komisją rewizyjną w postępowaniu kontrolnym” w kontekście -co Pan Bogucki wie na temat demokratycznego sprawowania władzy- kpiny! Poniżej opinia na temat inwestycji gminnych Radnego kadencji 2002-2006 p. Andrzeja Kuczyńskiego. Cytuję fragmenty.
    „Kanalizacja. Nie osiągnięto żadnych dotacji na ten cel mimo, że koszt inwestycji wyniósł ca 18 mln zł. Od spółki Hovmanian nie wyegzekwowano 3 milionów zł należnych za dostęp do kanalizacji. Zmieniono, poprzez aneksy umowę z wykonawcą oczyszczalni ścieków w taki sposób, ze gmina płaciła wykonawcy za opóźnienia w oddaniu obiektu do użytku.
    Sieć kanalizacyjna-oczyszczalnie ścieków. Podłączono jedynie ok. 220 gospodarstw co daje ca 150m3 ścieków na dobę przy wydajności docelowej tego etapu na ca 2000m3/dobę. To powoduje, że proces oczyszczania uruchamiany jest dwa-trzy razy w miesiącu. Koszty są więc co najmniej czterokrotnie wyższe niż wpływy od użytkowników kanalizacji. Nie ma dokładnych danych-szacunkowo mieszkańcy gminy dopłacają do oczyszczalni ok. 68 000 zł. na miesiąc.
    Inwestycje drogowe. Gmina przez ostatnie 4 lata nie prowadziła budowy lub remontowania i modernizowania istniejących dróg gminnych ścieżek rowerowych, chodników. Ograniczona się do corocznego łatania dziur tzw. destruktem.
    Inne inwestycje. Salę gimnastyczną w Zakręcie budowano na podstawie indywidualnego projektu, nie korzystając z gotowych znacznie tańszych konstrukcji. W Gliniance wybudowano gimnazjum ale bez Sali gimnastycznej i zaplecza sportowego-boisk, bieżni. Zakładane koszty obu inwestycji zostały dwukrotnie zwiększone w trakcie budowy.
    Finanse. Brak właściwej opieki prawnej i zaniechanie działań ze strony Wójta Gminy spowodowały stratę ok. 2 mln złotych zasądzonych pod nieobecność przedstawicieli gminy za długi osób trzecich wobec wykonawcy gazociągu w Zakręcie.”
    Chwila refleksji -dla niezorientowanych. Jest rok 2000. Sąsiedztwo gminy ze stolicą europejskiego państwa obliguje-wszystkie nieruchomości podłączone są już do miejskiej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Od każdego z sąsiadów dzieli nas droga z kostki Baumna, droga jest oczywiście oświetlona. Wokół ścieżki rowerowe, place zabaw. Zurbanizowane tereny czekają na inwestora a jedyne co nas niepokoi to brak cmentarza i troska ….jak wspomóc miejscowego proboszcza.
    cdn
    PS. Tekst ukazuje się bez przypisów. Sorki ale nie umiem sobie z tym poradzić. Dla zainteresowanych prześlę.... marek206@poczta.onet.pl
  • Proboszcz Firysiuk.
    Szanowni Państwo-by ocenić kogoś i wyróżnić publicznie jako człowieka wspaniałego nie możemy mieć wątpliwości, że chodzi o kogoś kto szanuje zasady etyczne, moralne czy też obowiązujące normy prawne- moim zdaniem to minimum i przy tym pozostańmy. Trudno też uznać wymienione poniżej zachowania za działalność misyjną -często to podkreślał -gdy w rzeczywistości chodzi o pieniądze. Chyba działalność misyjna pomyliła mu się z mafijną. JA pomimo swoich 57 lat nie znam człowieka równie podłego jak p. Tadeusz Firysiuk.
    Uzasadnienie. Zacznę od spraw bolesnych gdyż osobistych.
    1- Ksiądz biznesmen. Poznałem p. Firysiuka gdy przyjechał po naszą babkę- wybierali się do notariusza by sporządzić akt darowizny – hektara pod budowę cmentarza. Zaskoczenie było wielkie gdyż wprawdzie kilka lat wcześniej zaprawiony teść dla odczepki powiedział, że i owszem damy ale było to jak w tym dowcipie gdy baca rozdawał księdzu wszystko czego nie miał ale gdy doszło do tego czym dysponował rzekł, nie dam. Ale Baco Bogu odmawiacie, dlaczego? – bo mom. Babka miała, chciała dać i dała. Nie zrobiliśmy NIC by się przeciwstawić. Oszukał ją tego samego dnia twierdząc, że… aktu notarialnego nie odebrał. Chyba trzeci telefon po kancelariach w Mińsku /tyle wiedziałem/ i oburzona pani sędzia do mnie –„proszę pana u mnie się takich rzeczy nie praktykuje, ksiądz odebrał akt zaraz po sporządzeniu”. My akt zobaczyliśmy chyba po ok. 10 dniach- widocznie zabezpieczał się w ten sposób przed ew. naszym jego unieważnieniem. Byliśmy wkurzeni na babkę z innego powodu- że nic nam nie powiedziała, dlaczego? Prosił ją o to Firysiuk. Jednak szalę przeważył fakt gdy ksiądz ogłosił podczas kazania, że już działkę babka dała a stało się to jeszcze przed sporządzeniem aktu darowizny. Później tłumaczyła mi to tak-teraz już się z tego wycofać nie mogę, jakże by to wyglądało. Kolejny etap to zrobienie z nas wrogami kościoła głównie po to by uniknąć zobowiązań i być może wyrzutów sumienia.
    2-Szantażysta-ateista. W 2001r. teren lasów położonych w granicach Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, podlegający ochronie przed zagospodarowaniem, zmianą sposobu użytkowania oraz wykorzystaniem grożącym degradacją ich wartości wyglądał tak: został zniwelowany, usypano wał ochronny, wycięto drzewa /sąsiedzi w powiadomieniu do prokuratury określili wycinkę drzew i krzewów w ilości tysiąca sztuk/ do terenu tego wybudowano drogę, wodociąg oraz częściowo ogrodzonego powiadomiłem PINB w Otwocku , że rozpoczęta została budowa cmentarza w Zakręcie bez pozwolenia na budowę /pozwolenie wydano cztery lata później/. W trakcie wizji w terenie p. Firysiuk rzekł: „Panie Woszczyna jeśli nie przestanie pan podskakiwać może stracić pan to wszystko co zyskał bez pracy rąk.” Rozbawiło mnie to -adwersarzem aktu darowizny byłem nie ja lecz moja żona, a i samego wielebnego też nikt tu nie widział noszącego babci węgiel.
    3-Ksiądz rządzi. Sprzedał Firysiuk działkę z iluzorycznym dojazdem do niej. Pomimo to Bogucki stanął na wysokości zadania i pozwolenie na budowę podpisał. Działka ta sąsiadowała z moją, powstała konieczność zapewnienia dojazdu do budowy. Z inicjatywy Firysiuka nawieziono na moją oraz działki sąsiednie- sześć, dziesięć ?-nie taczek lecz wywrotek -odpadów budowlanych nie pytając mnie o to. Roczne prośby skierowane do ekscelencji nie przyniosły rezultatu. Poprosiłem Urząd Gminy o interwencję- w zamian dostałem decyzję, że gruz należy do właściciela nieruchomości z terminem jej usunięcia. W odwołaniu wniosłem, że nie jestem w stanie tego zrobić gdyż należałoby do tego celu użyć helikoptera z uwagi iż gruz zalega również na działkach sąsiednich. Urzędnicy gminni, SKO oraz nadzoru budowlanego mieli zajęcie przez ok. 5 lat. Ale i w tej kwestii nie mogę odmówić sobie przyjemności by opisać zachowanie naszego bohatera. Otóż namówił babkę na napisanie oświadczenia, że zgodę na nawiezienie otrzymał ustnie u notariusza /ależ to brzmi wiarygodnie/ a następnie podpisanym przez nią oświadczeniem. Oświadczenie takie owszem mam,podpisane przez babkę, z dnia 17 maja 1998r. z adresem, jest też nazwa ulicy! tyle tylko, że uchwałą Rady Gminy nr. 18/IV/98 z dnia 27 listopada 1998r. czyli pół roku później Rada Gminy podjęła uchwałę o nadaniu nazw ulicom w Zakręcie.
    4- Rozgrzeszenia i obietnice. W 2005r. gdy do zakończenia budowy cmentarza potrzebne było tylko pozwolenie na budowę otrzymałem po dwóch latach starań warunki zabudowy dla mojej działki sąsiadującej z cmentarzem. Wytyczona w niej strefa sanitarna wyłączała z tej działki obszar do zabudowy o pow. ok. 2000 m2. Zdenerwowana babka prosi o spotkanie z p. Firysiukiem, podczas którego zgodnie doszliśmy do wniosku, że takie załatwienie sprawy jest dla nas krzywdzące i że ksiądz /obecność babki/przedstawi nam propozycje zamiany działek. Chyba po roku spotkanie takie odbyło się po raz drugi / celowo uruchomiłem większy skład rodziny/ i podobnie jak po pierwszym na spełnienie obietnic czekamy jak dziecko Mikołaja po dzień dzisiejszy.
    5-Ksiądz myśliwy-Cygan. Pies przez 10 -12 lat należał do darczyńczyni i przez cały ten czas mu nie przeszkadzał chociaż do suki proboszcza chadzał. Po śmierci babki, na rok przed egzekucją ostrzegł mnie kościelny, że proboszcz odstrzeli mi go jeśli będzie właził na teren plebani. Dwa tygodnie przed egzekucją na forum gminnym napisałem: „ że, przedstawię sylwetkę miejscowego proboszcza czyli jak we właściwym świetle wygląda brylant oprawiony w koloratkę”. Psa znalazłem na terenie plebani 2-3 metry od okien. Nie ma wątpliwości, że zastrzelony został z broni myśliwskiej, której zabezpieczono na plebani 14 sztuk. Policja tak prowadziła śledztwo, że jedynego świadka który mógł cokolwiek widzieć przesłuchali tak, że on o tym nie wiedział. Śledztwo umorzono. Konkluzja-nawet jeśli rzeczywiście MU przeszkadzał …łatwiej było psa zastrzelić niż załatać dziurę w płocie.
    cdn
  • 6-Judasz. W 2008r. informowałem R. Gminy o wyroku sądu jaki zapadł w związku z wycinką drzew w tym dwustuletniego dębu. Odpowiedzi udzielił mi wówczas p. Budny obecny Wójt Gminy nie odnosząc się jednak merytorycznie do poruszanych wyżej kwestii. Ale absolutnie na uwagę zasługuje przyjęty na sali sadowej sposób obrony przez oskarżonego Firysiuka. Młode miejscowe małżeństwo zeznało, że zostało zaproszone przez niego po mszy do zakrystii z prośbą o pomoc w wycięciu drzew z zapewnieniem, że posiada on stosowne pozwolenie-zaufali mu, drzewa wycieli. Gdy sprawą zajęła się prokuratura nasz bohater wyparł się powyższego posuwając się w swym łajdactwie po horyzont. Powołał „lewych” świadków, starsze małżeństwo, które zaprzeczyło jakoby ksiądz zapewniał młode małżeństwo, iż posiada pozwolenia na wycinkę drzew a tym samy inicjatywa wycinki drzew należała wyłącznie do nich. Sprawa rozstrzygnięcie miała jak w amerykańskim serialu gdy doszło do konfrontacji stron jedni zeznali, ze chadzają do kościoła rano drudzy wieczorem. Tym samym nasz „bohater” skazał tych młodych ludzi- którzy zaufali mu i pomogli - by stanęli przed majestatem jako oskarżeni. Komu uwierzył sąd –zapytajcie proboszcza. W procesie uczestniczyłem podobnie jak kilku innych sąsiadów jako oskarżyciel posiłkowy -wycięto drzewa z naszych działek nie pytając nas o to.
    Ksiądz ekolog. W 2001r. na terenie przyszłego cmentarza p.Firysiuk pozwolił sobie na wycinkę drzew bez wymaganego pozwolenia. Zgodnie z obowiązującym prawem Bogucki nałożył z tego tytułu karę w wysokości ponad 42 tyś zł. Obowiązku wyegzekwowania tej kwoty już nie miał. Sprawca pozostał bezkarny.
    Ksiądz biznesmen. Pani Romana /lat wówczas 83/ podarowała gminie dwie działki o powierzchni łącznej 913m2 za symboliczna złotówkę w zamian za obietnicę przekwalifikowania innej działki z leśnej na nieleśną z prawem do zabudowy. Z przekwalifikowania nic nie wyszło –minister odmówił zgody- a Bogucki spóźnił się z odwołaniem o …trzy miesiące. Tym samym działka leśna pozbawiona została prawa do zabudowy i jako leśna powtórzę -bo o to im chodziło -bez prawa do zabudowy włączona została …do strefy sanitarnej cmentarza. Oddalona o 20 metrów słownie: dwadzieścia a mimo to Pani Romana została przez Boguckiego wyeliminowania z postępowania jako strona. Na wzmiankę zasługuje tu dialog z ławy sądowej /uczestniczyłem/… gdy ze strony p. Romany padają słowa, że działka jej w strefie sanitarnej stanie się bezwartościowa a „nasz bohater” stwierdza, że to nieprawda… parafia chętnie ją kupi. „Dżentelmen” z sali sądowej-mistrzostwo świata w draństwie.
    Myśliwy –„przyjaciel zwierząt”. Cytuję; „Ten duchowny chyba minął się z powołaniem. Proboszcz Tadeusz F.(54l.) z parafii w Zakręcie złamał prawo i myślał, że się wywinie. Kilka miesięcy temu ksiądz kłusownik zastrzelił karmiącą lochę i policja zaczęła deptać mu po pietach. Najpierw zgodził się dobrowolnie poddać karze i zapłacić grzywnę a później zaproponował śledczym, żeby ot odpuścili mu winy. Prokuratura zamierza postawić kłusownika przed sądem.”
    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/ksiadz-klusownik-morduje-zwierzeta_728943.html
    http://www.se.pl/wiadomosci/polska/warszawa/ksiadz-kusownik-chcia-uniknac-kary_756938.html
    Ksiądz patriota. O zakończonej budowie cmentarza z chwilą uzyskania pozwolenia na jego budowę już pisałem. Budowę wodociągu do cmentarza rozpoczął bez prawomocnego pozwolenia na budowę. PINB nakazał rozbiórkę -odmówiono mi udziału w postępowaniu. Pochówki rozpoczął nie zawracając sobie główki pozwoleniami. Pierwszy grób -18 marca 2006r. powiadomił o przystąpieniu do użytkowania obiektu miesiąc później 12 kwietnia 2006r. by uzyskać decyzję sanepidu wyrażającą zgodę na użytkowaniu obiektu dwa i pół roku później t.j.19.08.2008r.
    Setki pism i dziesiątki zatrudnionych urzędników, ok.15 orzeczeń sądów /10 lat mojego łażenia po sądach/ tylko i wyłącznie dla widzimisię naszego „bohatera” to niebagatelne koszty społeczne. Może dostał za mało?
  • Obecny Wójt.
    Zwieńczeniem braku kompetencji i ignorancji z obowiązujących aktów prawnych p. Boguckiego była decyzja Wójta Gminy Wiązowna Marka Jędrzejczaka sygnatura 16/2010 z dnia 25.02. 2010r. w której stwierdził on, że wcześniejsza decyzja tego organu ustalająca lokalizację cmentarza została wydana z naruszeniem prawa. Decyzja ta kosztowała gminę tylko w stosunku do mojej osoby ponad 100 tyś. zł. odszkodowania. Pozostałych kosztów nie znam choć namawiałem Jędrzejczaka do wyjaśnienia poruszanych wyżej tematów. Odpowiedzi udzielił mi pan jako Naczelnik Wydziału Administracji i Spraw Obywatelskich. Tematy te jednak dyplomatycznie pan przemilczał bowiem troska o finanse gminne jest godna uwagi tylko medialnie i tylko przed wyborami. Dziś kłaniam się panu jako Wójtowi Gminy ponownie …pewnych spraw nie da się tak po prostu pod dywan zamieść-dywan się w tym miejscu zacznie przecierać- stąd i moja tu obecność. Powtórzę zatem sentencję z mojej ówczesnej wypowiedzi- pan Firysiuk nie zrobił nic dla mieszkańców bezinteresownie. A aby nie być gołosłownym przykład, który wyjaśnialiśmy wspólnie a dotyczył porozumienia podpisanego przez Boguckiego z fundacją Totus –Tuus /przewodniczący T.Firysiuk/ w sprawie wykonania …nieodpłatnie przez fundację na rzecz gminy projektu wodociągu za który my przekażemy fundacji …nieodpłatnie …70 tyś zł. Dyskusję zakończyliśmy, że porozumienie ekspirowało, poprosiłem o dokument jakiś …sprawa aktualna pozostaje do dziś. Prawda, że pięknie jest w Wiązownie-ale tylko dla tego co pojąć to potrafi.
    Parafia to nie jedyny podmiot gospodarczy zasługujący na wsparcie z funduszy gminnych. Czy ktokolwiek takie wsparcie otrzymał –nie sądzę. Mieszkańcy nawet nie wiedząc o tym stali się sponsorami miejscowego proboszcza przy budowie jego małego, zakrętowskiego szybu naftowego. Dlaczego gmina rezygnuje z takiego źródła dochodów też pozostanie tajemnicą Boguckiego bowiem mówimy cały czas o budowie cmentarza parafialnego nie komunalnego czyli 1150 miejsc grzebalnych x 4 000,00 zł /stawka na dziś/ = 4.600.000,00. Nie będąc drobiazgowym nie doliczam kosztów pochówków oraz kosztów dla zamiejscowych, które są dwukrotnie wyższe a także modnych dziś katakumb. O tym czym w istocie były opisane wyżej zabiegi pozostawiam do oceny Państwu. Bardzo bulwersuje mnie zarówno wyższy stopień ekumenizmu czyli okradanie wiernych jak również postawa ostoi praworządności czyli urzędnika państwowego, którego podstawowym obowiązkiem jest ochrona prawa. Pan Bogucki to filar i ostoja demokracji klerykalnej a z ćwierćwiecza jego demokratycznych wartości wypływa jeden wniosek –kasa, bracie kasa- stanowi to wartość nadrzędną na co wskazałem, z ubolewaniem, że nie jestem w stanie mu tego udowodnić.
    Szanowni Państwo. Okradanie mieszkańców przez osoby zaufania publicznego jest najpodlejszym ze sposobów sprawowania władzy. Zatrważający jest sam fakt, że umyka powyższe kolejnym włodarzom oraz to, że Wójt takiej pipidówki jak Wiązowna może ośmieszyć, zlekceważyć wręcz poniżyć najwyższe władze ustawodawcze naszego Państwa nie ponosząc za to najmniejszych konsekwencji. Naiwnie sądziłem, że mechanizm budowania demokracji w Polsce cały czas się doskonali, tymczasem jak widać na powyższym przykładzie korzenie kolesiostwa, partyjniactwa sięgają głębiej. Można wyciągnąć człowieka z okowy komunizmu ale nie komunizmu z człowieka. To uzależnia. Władza też musi mieć swoich idoli. Kiedyś był to pierwszy sekretarz, dziś ksiądz. Wówczas zachowania takie zwane były zaradnością dziś są po prostu złodziejstwem. Szacunek dla Państwa Prawa czyli poszanowania prawa wynosi się z domu rodzinnego podobnie jak kulturę i intelekt. Omawiana sytuacja to wzorcowy przykład by wskazać, że sam akt demokratycznego wyboru nie jest obligatoryjnie sukcesem demokracji, że minione wcale nie odległe mechanizmy sprawowania władzy tak napiętnowane przez wszystkich od lewej strony do prawej są całkiem przydatne dziś dla cwaniaków dla osiągnięcia własnych sukcesów materialnych kosztem miejscowego społeczeństwa. Dziś w ten sposób działa wiązowski gangster gminny- w sposób bezwzględny, bez skrupułów, w celu osiągnięcia zamierzonego celu- to działania iście bolszewickie. Państwo Prawa to takie Państwo którego ochrona obejmuje nie tylko sam akt prawny bądź jego wykładnię lecz także związanych z tym wartości nadrzędnych. Wartości te stanowią dorobek całego naszego być może nie opierzonego demokratycznie jeszcze społeczeństwa. Właściwy szacunek do nich to obowiązek patriotyczny którego słabość wykorzystaliście Panowie stricte komercyjnie niczym Masa, Słowik czy Kiełbasa dla swoich celów. Macie satysfakcję? Zanim Firysiuk i Bogucki trafią do nieba nie umierając muszę sylwetki naszych bohaterów przedstawić również w Watykanie gdyż w przeciwnym wypadku może dojść do sytuacji , że zrobią mi w Zakręcie drogę imieniem jednego bądź drugiego.
    I na zakończenie-to nie demagogia-jak oceni pan/pani takie wykonywanie obowiązków przez policjanta szukającego zaginione dziecko, czy też lekarza operującego waszego rodzica. Przestępstwa urzędnika Boguckiego to podobny ciężar gatunkowy. Tolerancja dla takich zachowań dopadnie prędzej czy później i CIEBIE.
    Marek Woszczyna

    Nie jest intencją moją obrażanie kogokolwiek. Chcę zwrócić uwagę, iż działania powyższe nie mają nic wspólnego z demokracją, że bezwzględnie należy wyciągać wnioski z tego co się robi, że zmierzamy ponownie w stronę republiki kolesi a troska o nasze wspólne dobro czy też finanse publiczne pozostają tylko hasłem wyborczym co przekłada się wymiernie, że na przyzwoite drogi poczekamy jeszcze ze sto lat a jak skończą się fundusze unijne to i dwieście.
    Przesłano do wiadomości dnia 12.02.2016
    1-Stanisław Bogucki. /s.bogucki@wiazowna.pl/
    2-Tadeusz Firysiuk /tedi@wa-home.pl/

    Wszystkim, którzy dobrnęli aż tu gratuluję cierpliwości i konsekwencji a może ktoś z WAS chciałby coś do tego dopisać /pozostając oczywiście anonimowym/ zapraszam marek206@poczta.onet.pl
    Ps. Tekst niestety ale ukazuje się bez przypisów.
  • Ciekawa to lektura. Niestety opisane tu schematy działania są na porządku dziennym we wszystkich samorządach. Tak naprawdę to jedyny sposób aby pozbyć się jakiegoś urzędnika samorzadowego to wręczenie mu łapówki w obecności agentów CBA ( proszę nie zapomnieć o konsekwencjach dla wreczającego). Ale żeby być w temacie. Każda władza ma swoich popleczników i finansujących, którym coś tam obieca - a to stanowisko, a to załatwienie sprawy, a to przychylność dla działań jego i jego przyjaciół. Taki łańcuszek szczęścia. Jesteś ogniwkiem to ci dobrze. Najgorsze jest to że ludzie wybierani przez niczego nie świadomą tłuszczę obiecują złote góry. I ... na tym to się kończy, bo są przecież jednym z ogniwek a cały łańcuch akurat chce zarobić na tych czy innych działaniach. I taka właśnie jest ta nasza 25-letnia demokracja lokalna. Jedynie przykro czytać i słuchać tego jak nieliczni świadomi walczą z tą demokracją jak z wiatrakami.
    Post edytowany przez ravos4 2016-05-01 12:16:10
  • Ravos4 byłoby nam wspólnie po drodze czytaj łatwiej gdybyś tak zechciał tu z konkretami o których przegadaliśmy tyle czasu. Wiesz , że najgorsza w tym wszystkim jest apatia-zapraszam.
  • Czasami bardzo trudno udowodnić coś konkretnie. Np. odstąpienie od uzasadnienia wyroku niekozystnego dla gminy, zamyka możliwość dalszego procedowania. Jeżeli adwersażem jest osoba, której tak naprawdę możemy pomóc coś zdobyć to jest pozamiatane. Tak było przy sporze gminy o posesję przy Leśnej.
  • Ravos4 ...nie jest moją intencją byś się z kimkolwiek procesował -ja musiałem się z tym liczyć- stąd tekst mój przydługi. Opisz mechanizmy dodaj więcej o Leśnej a przekonany jestem, że większość z bywalców forum skojarzy właściwie. Przemilczane tematy stwarzają podwaliny dla kolejnych. Pozdrawiam MW
  • Panie Marku
    O wielu sprawach podobnie myślę. Proszę o kontakt roman@romannowicki.pl
  • Panie Romanie odezwę się.
    Dziś drążąc temat przedstawiam mą prośbę do sołtysa -pozostaje bez odpowiedzi.
    Szanowny Panie Jacku.
    Dziękując za spotkanie ponownie zwracam się z prośbą co do jego meritum- cytuję z Pana wniosku o nadanie tytułu „Zasłużony dla Gminy Wiązowna” dla Pana Tadeusza Firysiuka z dnia 26 maja 2015r. „Budowa kościoła parafialnego w Zakręcie, budowa cmentarza. Działalność na rzecz rozwoju miejscowości i poprawy warunków życia mieszkańców Zakrętu poprzez: działania na rzecz budowy wodociągu, budowy przedszkola, budowy dróg, oświetlenia ulic.”
    Powyższy opis jest bardzo lakoniczny i jeśli spojrzymy na niego obiektywnie to budowa przez księdza kościoła oraz cmentarza nie jest czymś nadzwyczajnym przekraczającym podstawowe jego służbowe obowiązki. Ja spuentowałbym to następująco: wybudował sobie stanowisko pracy. Myślę, że takich obywatelskich postaw -a nie wyróżnionych- jest w gminie znacznie więcej i równie potrzebnych dla mieszkańców jak np. warsztat samochodowy, piekarnia czy też gabinet lekarski. W moim dowołaniu od decyzji Wójta w tej sprawie, przesłanej i Panu do wiadomości bardzo obszernie opisałem i udokumentowałem budowę cmentarza w Zakręcie. Nie będę powielał zatem wymienionych i udokumentowanych w nim faktów dodam tylko, że budowa ta to stricte komercyjna inwestycja i chociażby z tego powodu bardziej potrzebna jemu samemu niż miejscowej społeczności , tym bardziej gdyż zdarzały się już pochówki zmarłych nie tylko z naszej gminy. Przyglądając się obu tym inwestycjom nie sposób nie odnieść się do tego w jaki sposób powstawały. Podczas rozpoczynającej się budowy kościoła mieszkańcy próbowali ukształtować Radę Parafialną by mieć kontrolę nad swoimi bądź co bądź pieniędzmi –niestety spotkało się to ze sprzeciwem Pana Firysiuka i być może dlatego budowa ta mimo upływu dwudziestu lat nadal jest kontynuowana gdyż w dalszym ciągu stanowi pokaźne źródło nie ewidencjonowanych dochodów. Budowa zaś cmentarza na pewno nie jest powodem do dumy dla naszych włodarzy z uwagi na naruszenie fundamentów demokratycznego Państwa Prawa a i sam nasz adwersarz głośno nie chciałby się chwalić w jaki sposób miejscowych oszukał. Mam tu na myśli nie zrealizowaną darczyńcy obietnicę zamiany działek za co w konsekwencji gmina czyli mieszkańcy zapłacili mi odszkodowanie. O budowie wodociągu też już pisałem sporo i nie dopatruję się w tym szczególnych zasług z następujących powodów-warunkiem niezbędnym dla budowy cmentarza w tym miejscu był wodociąg. /Strefa sanitarna dla cmentarza w przypadku jego braku wzrasta z 50 do 150 metrów/. W tej sytuacji można rzec, że to mieszkańcy niejako przypadkowo stali się potrzebni. Nie przypadkowo został jego ponad 300 metrowy odcinek wybudowany na prywatnych działkach Firysikuka. Nie przypadkowo ponad trzysta tysięcy złotych zebrane przez Firysiuka od mieszkańców tytułem wpisowego nie trafiło do kasy gminy. Nie znane mi są osiągnięcia Pana Firysiuka podczas budowy przedszkola, budowy dróg, oświetlenia ulic …no chyba, że miał Pan ma myśli zwyczajowy pokropek. Znane mi są natomiast nazwiska coraz większej ilości wiernych omijających kościół w Zakręcie z uwagi na osobę Proboszcza. Ponadto wydaje mi się, że chyba dwuletni Pana staż jako Sołtysa i jak Pan wspomniał około sześcioletni jako mieszkańca nie upoważnia Pana do oceny dokonań wyżej wymienionego za lat …25. Pozdrawiam Marek Woszczyna

    PS. Chętnie udostępnię materiały źródłowe. Warszawa 2017-01-10.


  • A ta zbiórka Firysiuka była legalna?
  • Nie jest sztuką ukraść i ponieść konsekwencje. Ukraść i zostać wyróżnionym to współczesny model –wystarczy przywdziać koloratkę.
    Warto wiedzieć, że za Boguckiego w okresie gdy sprawę tę próbowałem wyjaśnić urzędnicy na pytania dotyczące Zakrętu nie odpowiadali pełnym zdaniem.
    Zatem zbiórka była legalna tyle tylko, że co się dalej z kasą stało musimy zdać się na logikę. Wykonawca wodociągu twierdził, że zleceniodawcą i płatnikiem jest Urząd Gminy. Gmina, że to inwestycja wspólna ba, przedstawiła mi nawet rozliczenie tej inwestycji tyle tylko- na tyle wiarygodne - że brak na nim było podpisu sporządzającego jak i pieczątki Urzędu. Zawierało ono jednak dwie pozycje bardzo proste w wyjaśnieniu –wpłata na konto Gminy coś ok. 15 tyś. złotych. Ale i tych marnych 5% szkoda im było wydać –dowodu wpłaty mi nie okazano. Pisemna prośba skierowana do Firysiuka też pozostała bez odpowiedzi.Pytałem Boguckiego w „pytaniach do Wójta”-dlaczego kasa od mieszkańców nie wpływała na konto gminy. Dlaczego inwestycji tej nie prowadził gminny dział inwestycji. Czy Firysiuk wpłacił wpisowe od swoich kilkunastu przyłączy itp… odpowiedział mi Bogucki „wyłaczam się z Pana prywatnej wojny z ks. Firysiukiem” Koszty poniesione wówczas przez Gminę to ponad pół miliona zł. ...minęło 15 lat i nadal nie wszyscy mają wodę w Zakręcie.

  • W sumie to sprawa karna - nie rozliczenie się z kasy podpada pod nienależne wzbogacenie się. Wezwać do zwrotu kasy z określonym terminem zwrotu, a jak nie odda i nie udowodni, że wydał na cele zgodne ze zbiórką to sprawa powinna trafić do prokuratury.
  • W Państwie Prawa tak wypada...prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania ....uwaga!!! gdyż nie byłem umotywowany prawnie czytaj materialnie. Moim zdaniem jedyna rada to ludzi takich napiętnować , ośmieszać czyli pisać prawdę jacy są a gdy już doczekamy czasów gdy społeczeństwo będzie aktywniejsze...i dotrze do nich , że to ICH pieniądze -że za te same można zrobić więcej, wówczas zrobimy mały kroczek w kierunku społeczeństwa....cywilizowanego. Zauważ, że nawet ci którzy wody do dziś nie mają /sąsiadujemy ze stolicą europejskiego państwa/ jakoś buźki nie otwierają, pozostają bierni a ponad pół miliona wpadło do Wisły.
    PozdrMW
  • Witam, pierwsza metoda jest oczywista i obligatoryjna, druga sprawa to, że jak poszkodowani boją się czarnego koloru i rozdają kasę to może mnie coś dadzą :) a tak na poważnie to powinni wykonać w/w krok. w Wiązownie był już jeden na czarno ubrany zesłany przez zwierzchników za karę z ... Warszawy, dzielnica Wawer - podać parafię i za co został zesłany na wieś ??? Tu objawia się jakiś odwieczny starach przed ........... . Jak w średniowieczu ! Cóż jak ktoś lubi /stać go na rozdawnictwo swojego dorobku życia to niech rozdaje. Amen.